Zimowy spacer bywa krótszy, ale nie musi być gorszy. Wystarczy wiedzieć, który pies marznie naprawdę, a który tylko wygląda na zmarzniętego.
Który pies marznie
- Krótkowłose i bez podszerstka — charty, boksery, sznaucery miniaturowe. Kurtka ma sens już przy kilku stopniach.
- Małe rasy — szybciej tracą ciepło, bo mają dużą powierzchnię ciała w stosunku do masy.
- Szczenięta i psy starsze — gorzej regulują temperaturę.
- Psy chore i wychudzone — mniej tkanki, mniej izolacji.
Husky, malamut i owczarek z gęstym podszerstkiem w kurtce będą się przegrzewać. Tu problemem jest raczej sól i lód między opuszkami.
Jak długo
Przy minus pięciu stopniach zdrowy, średni pies spokojnie chodzi czterdzieści minut. Przy minus piętnastu lepiej wyjść trzy razy po piętnaście minut niż raz na godzinę. Obserwuj psa, nie zegarek: podkurczona łapa, drżenie i próby zawracania to koniec spaceru, niezależnie od planu.
Łapy
Sól drogowa wysusza opuszki i drażni je aż do pęknięć. Po spacerze przepłucz łapy letnią wodą i wytrzyj. Przed spacerem pomaga wosk ochronny. Włos między opuszkami skracaj, bo zbiera się w nim lód, który uwiera przy każdym kroku.
Ciemno, czyli widoczność
Zimą większość spacerów wypada po zmroku. Odblask na obroży to minimum, dioda na szelkach — realna różnica przy przechodzeniu przez jezdnię. Smycz w kolorze jasnym jest dla kierowcy widoczna wcześniej niż czarna.
Lód na wodzie
Najpoważniejsze zimowe ryzyko i najczęściej lekceważone. Pies nie ocenia grubości lodu, a właściciel wchodzący za psem na taflę to najczęstszy scenariusz wypadków. Nad zamarzniętym stawem smycz nie podlega dyskusji.