Właściciel psa widzi, jak pies pije. Właściciel kota często nie widzi tego nigdy i zaczyna się martwić. Zwykle niepotrzebnie, ale nie zawsze.
Skąd się bierze ta oszczędność
Przodkowie kota domowego żyli na terenach suchych i nawadniali się głównie z upolowanej zdobyczy, która w ponad dwóch trzecich składa się z wody. Kot zachował ten mechanizm: jego pragnienie jest słabym sygnałem, a nerki produkują mocz bardziej zagęszczony niż u psa.
Kiedy to jednak problem
Kot na samej suchej karmie dostaje z jedzenia niecałe dziesięć procent tego, co dostawałby z myszy. Resztę musi wypić, a często tego nie robi. Przewlekłe niedobory nawodnienia sprzyjają chorobom dolnych dróg moczowych i obciążają nerki.
Do lekarza idź bez zwłoki, jeśli kot:
- nagle zaczął pić dużo więcej niż zwykle,
- chodzi do kuwety częściej, dłużej albo miauczy przy oddawaniu moczu,
- przestał jeść na więcej niż jeden dzień,
- ma matową sierść i skórę, która po uniesieniu wolno wraca na miejsce.
Co realnie zwiększa picie
Karma mokra działa najlepiej i najszybciej. Jedna saszetka dziennie potrafi zmienić bilans bardziej niż wszystkie sztuczki z miskami razem wzięte.
Fontanna pomaga u kotów, które wolą wodę w ruchu — a takich jest sporo. Kluczem jest regularne czyszczenie, bo brudna fontanna zniechęca skuteczniej, niż zachęcała czysta.
Więcej misek, dalej od jedzenia. Kot niechętnie pije tam, gdzie je. Miska w innym pokoju, szeroka i płytka, żeby wąsy nie dotykały krawędzi, bywa całą różnicą.
Czego nie robić
Nie podawaj mleka krowiego. Większość dorosłych kotów nie trawi laktozy i kończy się to biegunką, czyli utratą wody zamiast jej uzupełnieniem.
Nie zmuszaj kota strzykawką, jeśli nie zalecił tego lekarz. Kot, który raz skojarzy picie ze stresem, będzie unikał miski jeszcze skuteczniej.
Prosty test w domu
Odmierz rano, ile wody jest w misce, i sprawdź wieczorem, ile ubyło. Kot o wadze czterech kilogramów na suchej karmie powinien wypijać mniej więcej dwieście miligramów na kilogram masy ciała dziennie. Jeśli od tygodnia jest wyraźnie mniej, zacznij od dołożenia karmy mokrej.