Zanim kupisz kolejny drapak, popatrz, gdzie kot drapie teraz. On już powiedział, czego potrzebuje — trzeba tylko przeczytać to dosłownie.
Trzy warunki, które musi spełniać
- Stabilność. Drapak, który się chwieje, jest dla kota bezużyteczny. Kanapa się nie chwieje.
- Wysokość. Kot drapie, rozciągając całe ciało. Słupek niższy niż sześćdziesiąt centymetrów nie pozwala na to dorosłemu zwierzęciu.
- Miejsce. W przejściu, przy legowisku albo obok tego mebla, który obecnie obrywa. Drapak w kącie za pralką nie istnieje.
Pionowo czy poziomo
Zależy od kota i najlepiej dać mu wybór. Koty drapiące framugi i oparcia potrzebują słupka, te pracujące nad dywanem — maty poziomej albo tekturowej fali. Dwa różne kształty w dwóch różnych miejscach rozwiązują więcej niż jeden duży „zamek”.
Materiał
Sizal trzyma najdłużej i większość kotów go akceptuje. Tektura jest tania i bardzo lubiana, ale sypie się i wymaga wymiany co kilka miesięcy. Dywanik na drapaku to zły pomysł, jeśli w domu jest dywan — uczysz kota, że taka faktura jest do drapania.
Jak przekonać kota do zmiany
Postaw nowy drapak dokładnie przy miejscu, które kot obecnie wybiera, i dopiero po dwóch tygodniach zacznij go przesuwać, po kilkanaście centymetrów tygodniowo. Kocimiętka na powierzchni pomaga u części kotów. Zabezpiecz stare miejsce gładką folią, bo faktura przestaje być wtedy atrakcyjna.
Czego nie robić
Nie przynoś kota do drapaka i nie przesuwaj jego łapami po sizalu. Dla kota to przymus, a nie instrukcja, i najczęściej kończy się trwałą niechęcią do przedmiotu.